Nowy dom: marzeniem czy koszmarem?

penetrating-damp

Otrzymanie mieszkania socjalnego okazało się koszmarem. Dwa lata temu wiosna, państwo Radomscy poczuli samowolnie szczęśliwi kiedy po długich staraniach w końcu otrzymali klucze do swojego trzy sypialnianego domu  z pięknym dużym patio z tylu domu. Po kilku latach prywatnego najmu oraz płacenia czynszu w wysokości £700 miesięcznie otrzymanie domu socjalnego wydawało się wybawieniem, zwłaszcza dla finansów. Czynsz wynosił teraz około £100 w tygodniu, wiec różnica jest kolosalna, poza tym zaczęli mieć szanse na wykup swojego domu i to już po trzech latach. Jeszcze nie wiedzieli czy bedą chcieli go kupić czy nie, ale nie chcieli zamykać sobie tej możliwości, wiec perspektywa kupna w celu “pozostawienia czegoś dzieciom” sprawiała, ze czuli się szczęśliwi.

Pomimo, ze kiedy po pierwszych oględzinach dom nie sprawiał najlepszego wrażenia i rodzina liczyła się z poniesieniem kosztów na remont (podłogi należało zrobić samemu w całym domu, po zerwaniu tapet okazało się, ze trzeba będzie położyć gładź, płytki ścienne i podłogowe w łazience), i tak byli szczęśliwi ponieważ potrafili widzieć swój nowy domu oczyma wyobraźni. Kapitalny remont trwał lekko ponad trzy tygodni i kosztował wiele sił, potu z czoła, ingerencji znajomych i rodziny oraz pieniędzy, ale już na początku lata wyglądał tak jak sobie wymarzyli. Dzieci miały pięknie urządzone pokoje, salon wyglądał jak z żurnalu, a ogród był wręcz marzeniem. Okolica okazała się byc w porządku, sąsiedzi w miarę mili, czego chcieć więcej?

Otóż ta idylla niestety rozpoczęła swój koniec jesienią. Na początku kiedy padał deszcz zaczął pokazywać się żółty  zaciek na suficie. Radomscy powiadomili administracje, niestety naprawa nie kwalifikowała się jako nagła, czekali wiec na wizytę inspektora ponad dwa tygodnie. W tym czasie najpierw w łazience, potem w pokojach zaczęły pojawiać się ciemne plamki na ścianach. Pomimo codziennego ścierania i używania wielu dostępnych środków plamy te nie schodziły, a po jakimś czasie wydawały sie coraz większe. W dwóch z sypialni okna okazały sie nieszczelne i pomimo włączonych kaloryferów i mnóstwa pieniędzy wydanych na ogrzewanie sypialnie były tak zimne, ze nie nadawały sie do użytku. 

”Spółdzielnia ciągła obiecywała, ze ktoś przyjdzie naprawić usterkę, lecz jednak albo ktoś przychodził w innym niż umówiony terminie, albo w ogóle usterki były ignorowane.”

Sytuacja osiągnęła apogeum kiedy większość ścian było pokryte pleśnią i grzybem, zagrzybiony szafy, które były postawione blisko szafy, a nawet drogi aparat fotograficzny i ubrania. Mieszkańcy zaczęli mieć chroniczny kaszel, a młodszy syn zaczął mieć objawy astmy.

Pomimo obietnic nic, bądź minimum zostało zrobione. Nawet jesli ktoś przyszedł aby pomóc z pleśnią, wychodziła ona ponownie po mniej niż dwóch tygodniach. Rodzina była obwiniana o to, ze nie wietrzy mieszkania, albo o to, ze nie wystarczajaco ogrzewa dom, co wcale nie było prawdą. 

Dom marzeń przerodził sie w dom koszmarów i trwało to prawie dwa lata. W końcu, kiedy nie było innego wyjścia, Radomscy oddali sprawę do sądu. Sprawa została wygrana przez polską rodzinę i Sąd nakazał zwrot jednej czwartej płaconego czynszu, oraz zwrot poniesionych kosztów jak i rekompensatę za stracone/zniszczone rzeczy. Nakazał rownież zatrudnić zewznetrzna firmę specjalizująca sie w tego typu naprawach.

Woman Carrying Baby Boy Wearing White Tank Top Infront of White Curtain Inside the Room

Jesli ciebie rownież spotkała taka sytuacja skontaktuj sie z nami, a bez żadnych opłat doradzimy co możesz zrobić. Niestety w tej chwili jesteśmy w stanie pomoc jedynie osobom wynajmującym dom lub mieszkanie od Urzędu Miasta (Council) lub spółdzielni mieszkaniowej (Housing Association).

Prosimy o kontakt mailowy: info@polishcommunityuk.org

Telefon/SMS: 07488367743